Strategiczni.pl > Blog > Nowinki > Co trzecia nowa anglojęzyczna strona nosi ślady AI. Czy B2B copy zaczyna brzmieć tak samo?

Co trzecia nowa anglojęzyczna strona nosi ślady AI. Czy B2B copy zaczyna brzmieć tak samo?

13 października, 2026 ·AIAktualnościContent Marketing
Karolina Lipińska
Karolina Lipińska Content Leader

Przeglądasz strony konkurencji z branży B2B i masz wrażenie, że czytasz w kółko ten sam tekst, ale z innym logo? To nie tylko wrażenie. Według szacunków Pew Research Center, około 35% anglojęzycznych stron opublikowanych po premierze ChatGPT nosi istotne ślady tekstu napisanego lub mocno zredagowanego przez AI. Kiedy wszyscy korzystają z tych samych modeli językowych i podobnych poleceń, głos marki łatwo ginie pod warstwą ogólników. To problem wizerunkowy, ale też praktyczny: treści wtórne i niczym niewyróżnione mają mniejsze szanse i w Google, i w odpowiedziach generowanych przez AI. W tym artykule sprawdzamy, skąd bierze się ta jednolitość i jak pisać tak, żeby klient rozpoznał markę po samym tekście.

35% anglojęzycznych stron z treściami AI. Skąd jednolitość B2B copy?

Pew Research Center przeanalizował archiwalne strony internetowe za pomocą detektora Open Pangram. W około 35% anglojęzycznych stron opublikowanych po uruchomieniu ChatGPT wykryto istotne ślady autorstwa lub znacznej edycji AI. W szerszej próbie, obejmującej około pół miliona stron z pięciu lat, odsetek ten wyniósł około 10%. Warto pamiętać o dwóch zastrzeżeniach: wynik pochodzi z detektora, który ma swój margines błędu, więc to szacunek, a nie dokładny pomiar. Badanie dotyczy też stron anglojęzycznych, a nie polskiego rynku B2B.

Skala zjawiska tłumaczy, dlaczego tyle tekstów brzmi podobnie. Generatywna AI (GenAI) to modele, które tworzą teksty, obrazy czy kod na podstawie wzorców z danych treningowych. Z natury wybierają sformułowania najbardziej prawdopodobne, więc bez wyraźnych wskazówek i redakcji człowieka ich teksty zbliżają się do średniej z tego, co już opublikowano.

Zespoły marketingu i copywriterzy B2B często wpisują niemal identyczne polecenia. Efekt widać na firmowych blogach i stronach ofertowych: zamiast konkretów pojawia się „dynamiczny rozwój” i „innowacyjne rozwiązania”, a potencjalny klient ogląda dziesiątki ofert, które różnią się głównie logotypem.

Najczęstsze przyczyny tej jednolitości:

  • ogólne prompty – większość zespołów korzysta z prostych poleceń, bez opisu stylu marki, jej historii i kontekstu branżowego;
  • brak ekspertów w procesie – gdy tekst powstaje w całości w generatorze, brakuje w nim przykładów z wdrożeń i wniosków, które ma tylko ktoś, kto pracuje z klientami;
  • powielanie argumentów konkurencji – modele uczą się na tym, co już opublikowano. Bez własnych danych dostajesz te same argumenty, których używa reszta branży.

Jak AI zmienia sposób, w jaki klienci B2B sprawdzają dostawców?

Do klasycznego wyszukiwania fraz kupujący B2B coraz częściej dokładają rozmowę z asystentem AI. Zamiast przeglądać kilkanaście kart, zadają złożone pytania i oczekują od razu zestawienia odpowiedzi.

To zmienia przebieg vendor research, czyli systematycznej oceny potencjalnych dostawców przed decyzją zakupową. W wyszukiwaniu wspieranym przez AI klienci pytają o konkretne funkcje, integracje czy zwrot z inwestycji, a system zbiera dostępne w sieci materiały i tworzy z nich odpowiedź. Treści konkretne, aktualne i oparte na wiarygodnych źródłach mogą zwiększać szansę, że strona zostanie wykorzystana jako źródło takiej odpowiedzi. Nie gwarantują jednak ani cytowania, ani rekomendacji marki.

Co Google faktycznie mówi o treściach tworzonych z AI

Google nie karze za samo użycie AI i nie deklaruje osobnego algorytmu, który wykrywałby teksty generowane maszynowo. Według dokumentacji Google Search Central liczy się jakość treści, a nie sposób jej wytworzenia. Problemem są teksty niepomocne, wtórne albo produkowane masowo przede wszystkim po to, żeby manipulować wynikami wyszukiwania. Google nazywa to scaled content abuse i traktuje jako naruszenie zasad dotyczących spamu, niezależnie od tego, czy treść napisał człowiek, czy model.

W ocenie treści Google zwraca uwagę na użyteczność, oryginalność, rzetelność i dopasowanie do intencji użytkownika. Pomocna jest tu koncepcja E-E-A-T (doświadczenie, ekspertyza, autorytet, zaufanie), choć nie jest to pojedynczy czynnik rankingowy. Google wskazuje też, że do pojawiania się w funkcjach AI, takich jak AI Overviews, obowiązują te same podstawy SEO co w zwykłych wynikach, bez osobnych wymagań technicznych.

Jak budować rozpoznawalny głos marki w wyszukiwaniu wspieranym przez AI?

Zamiast produkować dużo tekstów, lepiej produkować teksty, których nikt inny nie napisze. AI może przyspieszyć analizę i pierwsze szkice, ale tożsamość marki i ton wypowiedzi powinny zostać w rękach zespołu. Spójny, wyrazisty styl pomaga, żeby odbiorcy rozpoznawali treści marki i odróżniali je od konkurencji.

Od tego zależy też AI visibility, czyli obecność i cytowalność marki w odpowiedziach generowanych przez wyszukiwarki oparte na AI. To wskaźnik obserwacyjny, a nie stała cecha strony: mierzy się go na określonym zestawie zapytań, w konkretnej lokalizacji i w konkretnym czasie, a wynik może się zmieniać z tygodnia na tydzień.

Własne dane jako podstawa wyrazistych treści

Najprostszy sposób na uniknięcie wtórności to oprzeć treści na wiedzy, której nie ma nikt poza Twoją firmą. W praktyce wygląda to tak:

  1. zbieranie własnych danych: wnioski z wdrożeń, statystyki sprzedaży, najczęstsze zgłoszenia serwisowe, rozmowy z ekspertami z zespołu;
  2. szukanie wzorców z pomocą AI: modele językowe dobrze sprawdzają się w szybkim przeglądaniu takich zbiorów i wskazywaniu powtarzających się zależności. Zanim wprowadzisz do narzędzia dane klientów, zanonimizuj je i sprawdź, czy pozwalają na to RODO, umowy z klientami i regulamin samego narzędzia;
  3. przełożenie wniosków na własną narrację: case studies, raporty i artykuły pokazujące perspektywę, którą masz tylko Ty. Takiego tekstu konkurencja nie wygeneruje jednym poleceniem.

Zasady pracy z GenAI, które chronią styl marki

AI skraca czas analizy, ale o ostatecznym kształcie tekstu powinien decydować człowiek. Pomagają w tym trzy proste zasady:

  • prompt-book dla zespołu i agencji – przykłady pożądanego tonu, lista zakazanych zwrotów, opis docelowej persony;
  • weryfikacja przez eksperta dziedzinowego (SME) – przed publikacją tekst czyta praktyk, który sprawdza fakty i dopisuje prawdziwe przykłady;
  • twarda redakcja – wycinanie schematycznych konstrukcji i powtarzalnych przymiotników. W ich miejsce słownictwo, którego Twój zespół naprawdę używa w rozmowach z klientami.

Najczęściej zadawane pytania o treści AI i widoczność B2B (FAQ)

Nie za samo użycie AI. Google ocenia jakość i użyteczność treści, a nie to, jak powstała. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy teksty są wtórne, niepomocne lub produkowane masowo w celu manipulowania wynikami, co Google traktuje jako spam niezależnie od autora.

Tradycyjne SEO koncentruje się na pozycji strony w wynikach wyszukiwania na wybrane frazy. AI visibility dotyczy tego, czy marka i jej treści pojawiają się jako źródło w odpowiedziach generatywnych, np. w Google AI Overviews. To nie są konkurencyjne podejścia: według Google do funkcji AI obowiązują te same podstawy SEO, więc dobra widoczność organiczna pozostaje fundamentem, na którym buduje się obecność w odpowiedziach AI.

Najprostszy test: czy tekst dałoby się opublikować na stronie konkurenta po zmianie samego logo? Jeśli tak, brakuje mu wyróżników. W audycie treści warto sprawdzić, czy teksty zawierają własne dane, przykłady z wdrożeń i wypowiedzi ekspertów, czy powtarzają te same argumenty co konkurencja i czy nie są zbudowane z tych samych schematycznych zwrotów.

Asystenci AI pomagają im szybko porównać specyfikacje, zebrać informacje o cenach i przejrzeć opinie bez otwierania kilkunastu kart w przeglądarce. Jeśli Twoje materiały są powtarzalne i płytkie, mają mniejsze szanse, by trafić do takiego zestawienia.

Wyróżnij swoją markę z agencją Strategiczni.pl

Generowanie treści bez strategii i udziału ekspertów zwiększa ryzyko, że Twoje teksty przestaną się czymkolwiek wyróżniać, a to z czasem odbija się na widoczności. Przewagę zyskują firmy, które łączą sprawne wykorzystanie AI z wiedzą, jakiej nie ma nikt inny.

W Strategiczni.pl pomagamy firmom budować widoczność w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI. Łączymy SEO z treściami eksperckimi, tak żeby przyciągały wartościowe leady i miały realną szansę na cytowanie w odpowiedziach generatywnych.

Umów się na bezpłatną konsultację z naszym zespołem.

Skontaktuj się z nami!

Karolina Lipińska

Content Leader

Specjalistka z ponad 5-letnim doświadczeniem w branży digital marketingu, która w Strategiczni.pl przeszła pełną ścieżkę kompetencyjną – od stażystki po Content Leadera, gdzie wykorzystuje doświadczenie zdobyte przy obsłudze różnorodnych branż do projektowania efektywnych procesów komunikacyjnych. Jej rola wykracza poza tworzenie treści – koordynuje współpracę między działami, dba o najwyższą jakość obsługi klienta i aktywnie wspiera dział sprzedaży swoją wiedzą ekspercką. Po pracy spędza czas na czytaniu książek, podnoszeniu ciężarów na siłowni i jeździe na rowerze.

Autor
Masz pytania?
Skontaktuj się z nami!
Dawid Kasprzyk
CEO

Jak możemy Ci pomóc?