
Coraz więcej Polaków pada ofiarą internetowych oszustów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów alarmuje: fałszywe sklepy podszywają się pod polskie marki, wykorzystując zaufanie do lokalnych firm. Skutki? Utrata pieniędzy, brak towaru lub marnej jakości podróbki z Chin.
Dlaczego temat jest poważny? Rosnąca liczba fałszywych e-sklepów w Polsce
Fałszywe sklepy działają nie od wczoraj, ale skala problemu w ostatnich miesiącach znacząco wzrosła. Dziś oszuści działają szybciej, skuteczniej i… coraz trudniej ich odróżnić od legalnych sprzedawców.
UOKiK bije na alarm – co wiemy o skali problemu?
UOKiK odnotowuje lawinowy wzrost skarg na sklepy oferujące odzież, buty czy dodatki. Witryny często przypominają znane polskie marki – różnice w adresie są minimalne (np. myślnik lub dodatkowa litera). Oszuści inwestują w reklamy na Facebooku i Instagramie, docierając do tysięcy konsumentów.
Jak działają fałszywe sklepy podszywające się pod polskie marki?
Strony wyglądają profesjonalnie – mają chwytliwe hasła, snują opowieści o rodzinnych butikach i chwalą się atrakcyjnymi zdjęciami. Po zakupie okazuje się, że:
- produkt nie dociera wcale lub wygląda zupełnie inaczej niż na zdjęciu;
- klient nie ma możliwości skontaktowania ze sprzedawcą;
- zwrot wymaga odesłania paczki do Azji (na własny koszt).
Wizerunek uczciwych firm cierpi, a konsumenci są bezradni.
Schemat oszustwa krok po kroku. Jak nabierają się konsumenci?
Przestępcy internetowi doskonale znają mechanizmy psychologiczne. Tworzą wiarygodny obraz sklepu, aby wzbudzić zaufanie, a następnie prowadzą konsumenta przez proces zakupu krok po kroku.
Nazwa „jak z sąsiedztwa”, zdjęcia „jak z butiku”
Oszustwo zaczyna się od wzbudzenia zaufania. Nazwa sklepu często brzmi swojsko – np. „Butik Anny”, „Moda z Krakowa”. Strona pełna jest zdjęć stylizacji, opinii klientów i informacji o „likwidacji kolekcji”.
Sklep wygląda legalnie, ale… to tylko fasada
Projekt graficzny jest kopiowany z autentycznych sklepów. Regulamin? Często nie zawiera żadnych danych o sprzedawcy. Konsument orientuje się, że coś jest nie tak, dopiero gdy towar nie przychodzi lub okazuje się chińską podróbką.
Dropshipping bez wiedzy klienta – ukryty pośrednik z Azji
Wiele takich sklepów działa w modelu dropshippingu. Formalnie nie prowadzą sprzedaży – tylko zbierają zamówienia i przekazują je do hurtowni w Azji. Klient nie wie, że kupuje z zagranicy. UOKiK podkreśla: dropshipping nie jest nielegalny, ale brak jasnych informacji o sprzedawcy to naruszenie prawa.
Na co uważać? 6 sygnałów, że masz do czynienia z fałszywym sklepem
Mimo iż oszuści potrafią się dobrze kamuflować, ich działania często zdradzają konkretne znaki ostrzegawcze. Oto najważniejsze czerwone flagi, które powinny wzbudzić Twoją czujność.
- Brak danych kontaktowych lub rejestracyjnych firmy.
- Polsko brzmiąca nazwa, ale domena z końcówką .com lub dziwnym znakiem.
- Zbyt atrakcyjne ceny, promocje typu „-80% tylko dziś”.
- Zdjęcia stockowe lub „zbyt idealne” modelki.
- Reklamy na Facebooku bez żadnych opinii lub z podejrzanymi komentarzami.
- Brak informacji o polityce zwrotów i reklamacji.
Dałeś się nabrać? Sprawdź, co możesz zrobić krok po kroku
Jeśli padłeś ofiarą oszustwa, nie wszystko stracone. Sprawdź, co możesz zrobić, aby spróbować odzyskać pieniądze i zabezpieczyć się na przyszłość.
- Zgłoś sprawę do UOKiK lub Europejskiego Centrum Konsumenckiego.
- Złóż reklamację – nawet jeśli kontakt jest utrudniony, warto to udokumentować.
- Skontaktuj się z operatorem płatności (np. Przelewy24, PayU, bankiem) – być może uda się zablokować transakcję.
- Zgłoś post wprowadzający w błąd do Facebooka lub Instagrama.
- Ostrzeż innych – dodaj opinię w Google lub na forach tematycznych.
Podsumowanie: jak bezpiecznie robić zakupy online w 2025 roku?
Zakupy online mogą być wygodne i bezpieczne – pod warunkiem, że zachowamy czujność i będziemy przestrzegać kilku prostych zasad. Warto też zadbać o edukację bliskich.
Lista kontrolna świadomego konsumenta

Edukuj bliskich – szczególnie osoby starsze i mniej „internetowe”
To właśnie one są najczęściej ofiarami takich oszustw. Możesz podesłać im naszą infografikę lub porozmawiać i uświadomić – 5 minut może im oszczędzić stresu i strat finansowych.

Autor
