
W świecie asystentów AI pojawiają się sygnały o zmianie, na którą wielu użytkowników czekało od dawna. Jak donoszą serwisy branżowe (m.in. Android Authority i PCMag), Google po cichu testuje w Gemini funkcję, która może usunąć jedną z największych barier w zmianie platformy: konieczność porzucenia historii rozmów.
Narzędzie, odkryte przez TestingCatalog we wczesnych wersjach beta, ma roboczą nazwę „Importuj czaty AI”. To na razie sygnał, że Google chce ułatwić życie tym, którzy przez miesiące gromadzili w ChatGPT czy Claude cenne konteksty i teraz obawiają się ich utraty przy przesiadce na Gemini.
Google uderza w „złotą klatkę” konkurencji: nadchodzi import czatów?
Dotychczas użytkownicy ChatGPT czy Claude byli w pewnym sensie „uwięzieni” przez historię swoich konwersacji. Perspektywa utraty miesięcy wypracowanych promptów i danych sprawiała, że mało kto decydował się na całkowitą przesiadkę na inne narzędzie. Google testuje funkcję „Importuj czaty AI”, która ma tę blokadę rozbić, oferując użytkownikom płynne przejście między platformami bez konieczności zaczynania od zera.
Funkcja ta umożliwi przeniesienie historii rozmów z takich platform jak:
- ChatGPT,
- Claude,
- Microsoft Copilot.
Jak działa mechanizm „Importuj czaty AI” w wersji beta?
Z opublikowanych zrzutów ekranu wynika, że opcja importu została ukryta w menu załączników (pod ikoną plusa) w głównym interfejsie Gemini. Cały proces sprowadza się do pobrania pliku z historią od obecnego dostawcy AI i przesłania go bezpośrednio do Google.
Ważne jest jednak zastrzeżenie: na ten moment narzędzie obsługuje wyłącznie wątki konwersacji, nie przenosząc tzw. „wspomnień” (zapisanych stałych preferencji użytkownika).
Prywatność – kluczowy znak zapytania
Z analizy komunikatów ostrzegawczych w wersji testowej wynika, że importowane dane nie pozostaną „prywatne” w tradycyjnym sensie. Google zaznacza, że przesłane logi zostaną zarejestrowane w aktywności użytkownika i mogą zostać wykorzystane do trenowania generatywnych modeli AI. To ważna informacja dla firm i specjalistów, którzy w swoich rozmowach z AI mogli przetwarzać poufne informacje.
Nie tylko import – co jeszcze widać na horyzoncie?
Oprócz prób z migracją danych, testerzy zauważyli inne ciekawe ruchy w ekosystemie Google:
- wysoka rozdzielczość obrazów: model Nano Banana Pro otrzyma opcje pobierania obrazów w 2K oraz 4K (oznaczone jako idealne do druku);
- weryfikacja autentyczności: pojawiła się tajemnicza funkcja „Likeness”, która ma pomagać w ustalaniu, czy dany film został wygenerowany przez AI. Może to być kluczowe narzędzie w walce z nieautoryzowanym wykorzystaniem wizerunku.
Sprawdź, jak wdrażamy AI w naszych projektach!
Twoja marka potrzebuje eksperckiego wsparcia w świecie AI?
Śledzimy zmiany w technologii, abyś Ty mógł skupić się na rozwoju biznesu. Skontaktuj się z nami, aby opracować bezpieczną mapę drogową Twojej cyfrowej transformacji.
Umów bezpłatną konsultację z ekspertem!


Autor
