Strategiczni.pl > Blog > X Chat wreszcie rusza! Nowa funkcja Elona Muska miesza w DM-ach – użytkownicy narzekają, eksperci ostrzegają

X Chat wreszcie rusza! Nowa funkcja Elona Muska miesza w DM-ach – użytkownicy narzekają, eksperci ostrzegają

19 listopada, 2025 ·AIAktualnościSocial Media
Marta Tychowska
Marta Tychowska Content Marketing Specialist
Okładka newsa o X Chat

Platforma X (dawniej Twitter) uruchomiła X Chat – nowy, szyfrowany system wiadomości, który ma konkurować z WhatsAppem, Signalem i Telegramem oraz stać się fundamentem „superaplikacji” Elona Muska. Start funkcji wywołał jednak mieszankę ciekawości, krytyki i pytań o realny poziom bezpieczeństwa.

Aktualizacja X Chat – na czym polegają zmiany?

X Chat to rozwinięcie dotychczasowych wiadomości prywatnych (DM) na X. Zamiast klasycznych DM-ów użytkownicy widzą teraz zakładkę „Chat”, a ich rozmowy trafiają do jednej, wspólnej skrzynki, łączącej stare konwersacje z nowymi, szyfrowanymi czatami.

W założeniach X Chat ma być:

  • alternatywą dla WhatsAppa, Signala i Telegrama
  • elementem większej strategii X: przekształcenia serwisu w zachodni odpowiednik WeChata,
  • bazą pod przyszłe rozwiązania płatnicze, takie jak X Money.

Nowy moduł jest stopniowo udostępniany użytkownikom na webie i w aplikacjach mobilnych. Część osób już teraz dostrzega, że klasyczne DM-y zostały całkowicie zastąpione przez nowy interfejs „Chat”.

Dlaczego X rozwija własny komunikator?

Wprowadzenie X Chat jest częścią długofalowego planu przekształcenia X w aplikację o szerokim zakresie usług: komunikacyjnych, finansowych i informacyjnych. Podejście to nawiązuje do modelu superaplikacji popularnych w Azji, gdzie jedna platforma staje się centrum codziennych aktywności użytkowników.

Jak działa X Chat i jakie funkcje obiecuje X?

Według deklaracji X i Muska, X Chat ma wprowadzać nową architekturę komunikacji, która łączy:

  • szyfrowanie end-to-end,
  • znikające wiadomości,
  • połączenia audio i wideo,
  • udostępnianie plików (w tym dużych załączników),
  • oznaczanie wiadomości jako nieprzeczytanych,
  • obsługę czatów grupowych.

Technologicznie X chwali się, że X Chat wykorzystuje:

  • „Bitcoin-owy” styl szyfrowania,
  • kod napisany w języku Rust,
  • własny protokół komunikacji, oparty na bibliotece kryptograficznej libsodium.

Przy pierwszym uruchomieniu X Chat wymaga od użytkownika ustawienia czterocyfrowego PIN-u, który ma zabezpieczać dostęp do zaszyfrowanych rozmów. Ten element, choć marketingowo prezentowany jako dodatkowa ochrona, wzbudza sporo pytań o to, jak dokładnie zarządzane są klucze szyfrujące.

Pierwsze problemy techniczne zgłaszane przez użytkowników

Choć X Chat dopiero co został uruchomiony szerzej, w sieci już pojawiają się liczne skargi na działanie nowej funkcji. Użytkownicy X raportują m.in.:

  • wolne działanie i „lagi” przy otwieraniu rozmów,
  • problemy z wyświetlaniem wiadomości, które czasem pojawiają się jako „martwe linki” zamiast tekstu,
  • trudności z wczytywaniem linków, zdjęć i historii czatu,
  • ograniczenia w czatach grupowych – np. brak możliwości zmiany nazw grup czy dodawania nowych uczestników,
  • brak wsparcia dla wiadomości głosowych, mimo zapowiedzi dotyczących połączeń audio i wideo.

 

Bezpieczeństwo X Chat – między obietnicami a znakami zapytania

X Chat jest przedstawiany jako komunikator stawiający na prywatność, jednak start funkcji wywołał wiele pytań o realny poziom ochrony danych. Wątpliwości koncentrują się przede wszystkim na modelu zaufania do platformy, ponieważ X pełni tu rolę głównego operatora systemu, co różni nowe rozwiązanie od komunikatorów projektowanych tak, by ograniczać wiedzę usługodawcy o treści i kontekście rozmów. Ważne są także kwestie organizacyjne, czyli procedury dostępu do danych i sposób, w jaki system funkcjonuje w sytuacjach wyjątkowych, takich jak wnioski organów państwowych czy incydenty bezpieczeństwa. Do niejasności dochodzi ograniczona przejrzystość rozwiązań kryptograficznych, które nie podlegają niezależnym audytom, oraz problem metadanych, wciąż mogących ujawniać szczegółowe informacje o aktywności użytkowników.

Najważniejsze obszary wątpliwości:

  • zakres zaufania, jakie musi otrzymać platforma,
  • procedury bezpieczeństwa i dostęp do danych,
  • brak pełnej przejrzystości technicznej,
  • metadane pozostające poza szyfrowaniem.

Metadane jako słaby punkt X Chat

W przypadku komunikatorów szyfrowanie treści wiadomości to tylko jeden element całego systemu ochrony prywatności. Drugim, równie ważnym, są metadane, czyli informacje o sposobie korzystania z komunikatora: godzinach kontaktu, liczbie wymienianych wiadomości, rodzaju załączników czy strukturze kontaktów. Z dotychczasowych informacji opublikowanych przez X wynika, że metadane nie są objęte szyfrowaniem end-to-end, co oznacza, że platforma może mieć pełną widoczność aktywności użytkowników.

Tego typu dane są cenne z perspektywy analitycznej, reklamowej, a w pewnych sytuacjach mogą być także wykorzystywane przez organy państwowe lub stanowić atrakcyjny cel dla cyberprzestępców. 

Jak X Chat wypada na tle konkurencji?

Rynek komunikatorów jest rozwinięty, a każdy z wiodących graczy oferuje nieco inny model prywatności.

  • Signal – stosuje minimalne zbieranie danych, pełne szyfrowanie i otwarty kod, co czyni go uznanym standardem bezpieczeństwa.
  • WhatsApp – szyfruje treść wiadomości, ale zachowuje szeroką gamę metadanych i informacji o urządzeniach.
  • Telegram – domyślnie nie stosuje szyfrowania end-to-end w zwykłych czatach, ale oferuje je w trybie „sekretnym” oraz rozwinięte funkcje społecznościowe.

Potrzebujesz wsparcia w digitalu?

Jeśli chcesz, aby Twoja marka nadążała za trendami, reagowała na zmiany i skutecznie wykorzystywała najnowsze narzędzia, warto postawić na partnera, który żyje branżą digital na co dzień.

Skontaktuj się z nami, jeśli szukasz agencji, która łączy aktualną wiedzę, strategiczne podejście i realne efekty. Chętnie pomożemy Ci zbudować komunikację, która wyprzedza oczekiwania rynku.

Porozmawiajmy!

Marta Tychowska

Content Marketing Specialist

Absolwentka kulturoznawstwa i komunikacji wizerunkowej. Obecnie Content Marketing Specialist. W czasie studiów zdobywała doświadczenie z zakresu public relations w jednej z wrocławskich agencji. Prywatnie – kinofilka, wegetarianka i stała bywalczyni festiwali wszelakich. Regularnie uprawia hate watching. W wolnych chwilach pisze o kinie współczesnym i nieśmiało stara się wychodzić z szuflady. Współpracowała z portalem Rynek i Sztuka oraz czasopismem Ekrany. Ma słabość do animacji, hyperpopu i Damona Albarna.

Autor
Masz pytania?
Skontaktuj się z nami!
Dawid Kasprzyk
CEO

Jak możemy Ci pomóc?