Cloudflare kupuje Astro, a WordPress traci rynek szósty miesiąc z rzędu. Devowie już się przesiadają – marketing dowie się ostatni?

Spis treści
- WordPress traci udziały. Powoli, ale po raz pierwszy tak konsekwentnie
- Cloudflare przejmuje Astro, czyli koniec etapu „ciekawostka dla devów”
- Dlaczego firmy IT przesiadają się właśnie teraz i co my od nich słyszymy?
- Szanse i pułapki, czyli co ten trend oznacza dla marketingu?
- Wątek AI (to, na co czekacie) – czysty HTML znów (?) jest walutą
- Moje przemyślenie – to decyzja biznesowa, którą częściowo podejmują dziś za nas devowie
- FAQ – o co pytają nas przy temacie Astro
W styczniu 2026 Cloudflare przejął Astro — framework, na który firmy technologiczne coraz częściej przenoszą swoje strony z WordPressa. W tym samym czasie WordPress zaliczył szósty z rzędu miesiąc spadku udziałów rynkowych. Przypadek? Nie sądzimy. Sprawdziliśmy dane. I mamy złą wiadomość dla każdego, kto planuje przespać ten trend. Oraz jeszcze gorszą dla tych, którzy przeprowadzą się bez planu.
WordPress traci udziały. Powoli, ale po raz pierwszy tak konsekwentnie
Zacznijmy od liczb, bo bez nich to tylko kolejna branżowa plotka.
Według W3Techs WordPress obsługuje dziś 41,5% wszystkich stron internetowych. Nadal gigant, żeby nie było. Ale Search Engine Journal prześledził serię danych i wyszło z niej coś, czego w ekosystemie WP nie widzieliśmy nigdy wcześniej:
- styczeń 2025: 43,6%
- styczeń 2026: 43,0%
- maj 2026: 41,9%
Sam spadek o 1,7 punktu procentowego można by zbyć wzruszeniem ramion. Sęk w tym, że tempo spadku od grudnia 2025 podwoiło się, a trend trwa nieprzerwanie szósty miesiąc. I nie jest to problem całej branży CMS — w tym samym okresie Wix, Shopify i Squarespace notują lekkie wzrosty. To WordPress oddaje pole, nie „rynek się kurczy”.
Skąd ta erozja? Trzy rzeczy mogły nałożyć się na siebie:
- konflikt Mullenweg vs WP Engine, który podważył zaufanie do stabilności całego ekosystemu (spadki zaczęły przyspieszać dokładnie po jego eskalacji),
- wieczny ciężar utrzymania: aktualizacje core, motywów i wtyczek, z których każda może coś wysadzić,
- wyniki Core Web Vitals: w porównaniach HTTPArchive WordPress regularnie zamyka stawkę.
Powiedzmy to wprost: WordPress nie umiera i długo nie umrze. 41,5% internetu to nie jest technologia schodząca ze sceny. Ale po raz pierwszy od lat firmy — zwłaszcza technologiczne — mają dokąd i po co odchodzić.
Cloudflare przejmuje Astro, czyli koniec etapu „ciekawostka dla devów”
16 stycznia 2026 Cloudflare ogłosił przejęcie The Astro Technology Company — twórców frameworka Astro. Cały zespół dołącza do Cloudflare, a framework zostaje open source na licencji MIT, z publiczną roadmapą i otwartym governance.
Dlaczego to ważne? Bo w świecie technologii przejęcie przez giganta infrastruktury to moment, w którym technologia przestaje być „fajnym eksperymentem side-projectowym”, a staje się bezpiecznym wyborem na lata. Vercel ma Next.jsa. Teraz Cloudflare ma Astro. Dla CTO, który wstrzymywał decyzję pytaniem „a co, jeśli ten framework umrze za dwa lata?” właśnie zniknął główny argument przeciw.
Liczby zresztą mówiły to już wcześniej:
- pobrania Astro z npm wzrosły z 4,59 mln (styczeń 2026) do 9,24 mln miesięcznie (kwiecień 2026) — podwojenie w cztery miesiące (BestOfJS),
- HTTPArchive, mierzące realne strony w sieci, pokazało w tym okresie adopcję Astro rosnącą o 10,96%, podczas gdy WordPress tracił,
- w State of JavaScript 2025 Astro zajęło 1. miejsce pod względem satysfakcji deweloperów wśród meta-frameworków — z przewagą 39 punktów procentowych nad Next.jsem.
Z Astro korzystają już m.in. strona Google Chrome, dokumentacje Microsoftu i DigitalOcean, serwisy Adobe czy Todoist. To nie jest stack hobbystów.
I jedna rzecz, którą musimy wyjaśnić, zanim ktoś w komentarzach zrobi to za nas: Astro (framework JS) to nie Astra (popularny motyw WordPressa). Podobne nazwy, dwa zupełnie różne światy. Migracja „z WordPressa na Astrę” nie istnieje — migracja z WordPressa na Astro dzieje się na naszych oczach.

Źródło: [https://www.npmjs.com/package/astro]
Dlaczego firmy IT przesiadają się właśnie teraz i co my od nich słyszymy?
Obserwujemy ten ruch głównie w jednym segmencie: strony contentowe i marketingowe firm technologicznych — serwisy software house’ów, blogi, dokumentacje, landing page’e. I to nie jest przypadek, bo w firmie IT decyzję o stacku strony podejmują ludzie, którzy w Astro dostają wszystko, czego brakowało im w WordPressie.
Devowie mówią “wreszcie pracujemy we własnym środowisku” — Git, code review, CI/CD, komponenty React/Vue/Svelte w jednym projekcie. Zero paneli WP, zero wtyczek z PHP sprzed dekady.
CEO mówi “strona firmy technologicznej to wizytówka jej kompetencji”. Lighthouse 100 i nowoczesny stack sprzedają nas lepiej niż niejeden case study. A hosting statycznej strony kosztuje grosze.
My widzimy: obie strony mają rację. I obie pomijają trzecią perspektywę, o której za chwilę.
Techniczne podstawy tego entuzjazmu są realne. Astro opiera się na architekturze wysp (Island Architecture): strona domyślnie serwuje czysty, statyczny HTML, a JavaScript ładuje tylko tam, gdzie faktycznie dzieje się interakcja. W praktyce oznacza to serwis, który nie dźwiga megabajtów skryptów „na wszelki wypadek” — i stąd te wyniki wydajnościowe, których WordPress z page builderem nie dogoni żadną wtyczką cache’ującą.
Szanse i pułapki, czyli co ten trend oznacza dla marketingu?
Tu przechodzimy do części, której nie przeczytacie w release notes żadnego frameworka.
Sama zmiana technologii nie podniesie Wam ani jednej pozycji w Google. Migracja tworzy lepsze warunki techniczne — i jednocześnie otwiera katalog ryzyk, które potrafią zjeść lata pracy nad widocznością:
Google w oficjalnej dokumentacji migracji zaleca utrzymanie przekierowań co najmniej rok i uprzedza, że widoczność może falować nawet przy poprawnie przeprowadzonej przeprowadzce. Przy błędach odbudowa ruchu potrafi zająć od 2 do 8 miesięcy. Dla firmy, która żyje z leadów z organica, to nie jest „przejściowa turbulencja”.
Jest też wariant pośredni, o którym mało kto mówi głośno: headless WordPress. WP zostaje na zapleczu jako panel redakcyjny, Astro renderuje front. Marketing zachowuje edytor, devowie dostają swój stack. Oficjalna dokumentacja Astro wprost wspiera ten scenariusz — i dla wielu firm to rozsądniejsza pierwsza stacja niż spalenie mostów jednym deployem.
Wątek AI (to, na co czekacie) – czysty HTML znów (?) jest walutą
Pisaliśmy o tym przy okazji zmian w Google: ChatGPT i większość botów LLM nie renderują JavaScriptu (albo mają z tym problemy i wymaga to więcej zasobów, a za zasoby trzeba płacić). Analizują surowy HTML — treść ładowana skryptami często dla nich nie istnieje. Google potrafi renderować JS, ale ekosystem AI jest już znacznie szerszy niż samo Google.
Astro, serwując im pre-renderowany HTML, zdejmuje tę barierę z automatu. I tu uczciwość wymaga jasnego postawienia sprawy: to warunek konieczny widoczności w AI, nie gwarancja cytowań. Żaden framework nie zastąpi jakości treści, autorytetu marki i sensownej architektury informacji. Ale strona, której crawler AI w ogóle nie umie przeczytać, w tej grze nie bierze nawet udziału.

Moje przemyślenie – to decyzja biznesowa, którą częściowo podejmują dziś za nas devowie
Najciekawsze w tym trendzie jest, kto o tej przesiadce decyduje. Migracja strony firmowej to decyzja o ruchu, leadach, samodzielności marketingu i mierzalności wyników — a w większości firm IT zapada w kanale devów, na argumentach z benchmarków. Marketing dowiaduje się często, gdy maszyna już ruszyła.
Nie namawiamy nikogo na Astro i nie odradzamy WordPressa — czasem najlepszą decyzją jest optymalizacja tego, co macie, i powiemy to wprost, jeśli tak wyjdzie z danych. Namawiamy na jedno: zanim zapadnie decyzja o stacku, zdefiniujcie wynik biznesowy, którego od nowej strony oczekujecie, i policzcie, czego nie wolno Wam po drodze zgubić.
W kolejnych materiałach bierzemy na warsztat trzy sytuacje, w których ten temat naprawdę boli: zanim firma się przesiądzie (i co zabezpieczyć wcześniej), kiedy po migracji ruch już poleciał (i jak go odbudować) oraz gdy dział marketingu chce się wykazać nową stroną — i nie chce się pod nią podpisać krwią.
A moje pytanie na najbliższe miesiące brzmi: ile polskich firm przeprowadzi się na Astro z powodów technicznych — i ile z nich dopiero po fakcie policzy, co ta przeprowadzka zrobiła z ich pipeline’em?
Devowie już wspominają o Astro, a Ty zastanawiasz się, co to zrobi z Twoim ruchem i leadami?
Zanim zapadnie decyzja o migracji, sprawdź, czego nie wolno Ci zgubić. Z naszych projektów wynika jeden model, który działa: agencja wchodzi na etapie planowania i wbudowuje widoczność w projekt, zamiast ratować ją po fakcie. Tak poprowadziliśmy migrację sklepu, która zamiast spadków przyniosła +230% widoczności — inna branża niż IT, ale mechanika przeprowadzki jest dokładnie ta sama. Zrobimy readiness check Twojej strony — baseline widoczności, inwentarz treści i mapa ryzyk. Także wtedy, gdy najlepszą rekomendacją okaże się «zostańcie na WordPressie».
Napisz do nas i sprawdźmy, jak zwiększyć Twoją szansę w AI!FAQ – o co pytają nas przy temacie Astro
Czy Astro jest lepsze dla SEO niż WordPress?
Astro daje dobry fundament techniczny (Core Web Vitals, czysty HTML) praktycznie od pierwszego builda — WordPress potrzebuje do tego optymalizacji i dyscypliny wtyczkowej. Ale marketing to nadal o wiele więcej. Szybka strona z pustym autorytetem i bez sensu tematycznego przegra z wolniejszą, która odpowiada na pytania klientów.
Ile trwa migracja strony firmowej z WordPressa na Astro?
Od kilku tygodni dla prostego serwisu po kwartały dla dużych, wielojęzycznych stron. Znamy publiczny przypadek (z Reddita) migracji serwisu z 10 tysiącami artykułów, gdzie buildy przekraczały 30 minut i zespół ostatecznie przeszedł na rendering serwerowy. Ważne: plan SEO — inwentarz URL-i i mapa 301 — musi powstać przed developmentem.
Czy po migracji na Astro stracę panel do edycji treści?
To zależy od ścieżki, którą wybierzecie — i to jest decyzja do podjęcia przed migracją, nie po niej. Astro współpracuje z headless CMS-ami (Contentful, Sanity, Strapi, Storyblok), a nawet z samym WordPressem w modelu headless. Bez zaplanowanego workflow redakcyjnego każda poprawka na stronie to ticket do developera.
Czemu pobrania Astro cokolwiek dowodzą?
Npm to największy rejestr pakietów oprogramowania na świecie, to z niego programiści pobierają narzędzia do projektów. Podwojenie pobrań Astro w cztery miesiące oznacza szybki wzrost realnego użycia wśród devów. Dla firmy to praktyczna informacja: specjalistów od Astro będzie na rynku coraz więcej, nie coraz mniej.

Autor
